NEVER RIDE
Okazuje się, że aby jeździć na nartach wodnych lub na wakeboardzie potrzeba naprawdę niewiele wody.
Wystarczy... głębokość do połowy łydki (ok. 20-30 cm)!
Jaka łódź może jednak pociągnąć narciarza w tak płytkim zbiorniku lub na akwenie w strefie ciszy? Zapewne żadna. Doskonale natomiast nadaje się do tego wynalazek team’u NeverRide.Urządzenie ustawia się na brzegu zbiornika, przekręca kluczyk i... to już w zasadzie wszystko. Lina jest
automatycznie zwijana w optymalnym, stałym tempie. Ułatwia to nie tylko start, ale i samą jazdę, znacznie redukując stres wszystkich nowicjuszy. Do tego urządzenie jest bardzo ekonomiczne: zużywa tylko pół litra benzyny na godzinę i litr oleju w ciągu roku. Można je bezproblemowo przewozić (jeśli jeździmy samochodem combi, zmieści się nawet do bagażnika, a ponadto posiada również własne kółka) i korzystać z niego nie tylko na jeziorach, ale na wszystkich w zasadzie zbiornikach wodnych, nie wyłączając kanałów, stawów, rzek, a nawet basenów.


